niedziela, 14 października 2018

Kobieta od kultury...

Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet Wiejskich mam dla Was prezent, w postaci wpisu, w którym prezentuję kolejną, wspaniałą kobietę żyjącą na wsi i pracującą na rzecz jej mieszkańców. Jest to Wioletta Wójtowicz-Wicińska, z gminy Hańsk na Lubelszczyźnie. Społecznica, bibliotekarka, animatorka, latarniczka, dla której inspiracją jest drugi człowiek. Takich kobiet jak Wiola, nie spotyka się wszędzie... spotyka się je na www.kobietanawsi.pl
Wiola i dwie wsie
Nazywam się Wioletta Wójtowicz-Wicińska trzy www. Dla przyjaciół z pracy jestem Wojtuś, w domu Wiki. Wieś, z której pochodzę jest mała, cicha, spokojna, taka „gdzie diabeł mówi dobranoc”. To wieś gdzie sąsiad od sąsiada mieszkał i mieszka w odległości pół kilometra. To jedyna wieś gdzie jestem ”naszą Wiolą”. Druga wieś to miejscowość gminna, w której obecnie mieszkam. W tej wsi jestem "panią Hubertową", czyli żoną Huberta i koniec. Cokolwiek zrobiłabym lub nie zrobiłabym to tak zostanie i kropka. 

Praca i pasje
Jako kobieta żyjąca na wsi mam wiele zainteresowań. Uwielbiam czytać książki. Moją pasją jest praca w bibliotece publicznej. Pracuję w niej na ¼ etatu a większość zadań to wolontariat. Zakup, promocja nowości książkowych, prowadzenie DKK dla dorosłych, organizowanie spotkań autorskich, spotkań z ciekawymi ludźmi, wieczorów filmowych, debat lokalnych, pierwszej Żywej Biblioteki na wsi, zajęć z edukacji medialnej dla dzieci. Przez ostatnie trzy lata byłam Latarniczką Polski Cyfrowej czyli „edukowałam” starszaków z obsługi komputera, Internetu, urządzeń mobilnych. W gminie w której pracuję nie ma osoby starszej, która zgłosiwszy chęć opanowania komputera nie uzyskałaby ode mnie pomocy. Taka już jestem. Kolejną moją pasją jest uprawa ogrodu i pielęgnowanie kwiatów. Lubię tworzyć rabaty z traw, roślin wieloletnich, róż. Kwiatów nie ścinam bo nie mogę patrzeć jak więdną w wazonie! Kocham też las i rosnące w nim drzewa. Wokół domu zalesiłam teren. Mam teraz swój prywatny las liściasty i iglasty. Lubię bliskość natury i czerpanie energii i siły płynącej z drzew. Uwielbiam wieś, przestrzenie, kolory, zmieniające się pory roku. Bardzo cenię sobie ciszę, spokój. Wybrałam wieś świadomie, nie żałuję. 
Klub
W roku 2015 założyłam przy bibliotece Klub Kobiet. Jest to nieformalna, wielopokoleniowa grupa, która spotyka się raz w miesiącu lub częściej aby być ze sobą, inspirować się wzajemnie, uczyć się od siebie, rozmawiać. Na nasze spotkania przychodzą panie z małych wsi gminy. Działam dla nich i z nimi bo lubię ludzi. Lubię rozmawiać, pomagać, być. Uważam, że jeśli posiadam wiedzę, doświadczenie i mogę komuś pomóc to dlaczego mam tego nie wykorzystać. Każdej kobiecie chcącej działać na wsi  proponuję pomagać innym ponieważ pomagając innym pomagamy sobie i wtedy stajemy się lepszymi ludźmi. Zarówno praca w bibliotece, prowadzenie Klubu Kobiet, uprawa ogrodu sprawia mi ogromną przyjemność i mam szansę żyjąc na wsi robić to, co naprawdę lubię.

Wyzwania
Moim największym wyzwaniem była organizacja pierwszej żywej biblioteki we wsi. Znalezienie odpowiednich „Żywych książek”, namówienie ich do wzięcia udziału w tej inicjatywie zajęło mi pół roku! A potem niepewność czy nie zrezygnują, czy przyjdą czytelnicy itp. Uff to były emocje! Udało się. Poznałam wspaniałe osoby i na pewno wrócę do tego pomysłu.
Kobiety na wsi 
One są dla mnie ciągłą inspiracją, szczególnie te które mają duże gospodarstwa, są bardzo zapracowane, przywiązane do uniwersalnych wartości: rodziny, miłości, przyjaźni, a jednocześnie odważnie idą przez życie i potrafią dzielić się swoim doświadczeniem. Kobiety na wsi są dla mnie symbolem tradycji, bliskości i wiarygodności.

Sukces
Gdy otrzymałam tytuł Bibliotekarki Roku zadzwoniła do mnie pewna pani ze wsi oddalonej od centrum gminy o 10 km i powiedziała, że ona czuje się tak, jak gdyby ten tytuł otrzymała Gmina Hańsk i ona osobiście - bo ona tak to czuje i dziękuje mi za to. Osobistym sukcesem jest dla mnie to, jak ktoś w rozmowie o mnie mówi: ”to nasza Wiola”. Bardzo mnie takie słowa cieszą i motywują do dalszego działania, które z przyjemnością podejmuję na rzecz kobiet i rozwoju mojej wsi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz